Człowiek człowiekowi żmiją

661581-352x500Autor: Wojciech Chmielarz, tytuł: Żmijowisko, wydawnictwo: Marginesy, liczba stron: 477, data premiery: 9 maja 2018 r.

Do rzadkości należy sytuacja, kiedy powieść popularna, której zapewniono medialny rozgłos, nie jest marketingowo napompowaną wydmuszką. Sztandarowy gatunek zaliczany do piśmiennictwa popularnego tym razem ukierunkowuje naszą uwagę na okoliczności, które doprowadziły do zaginięcia nastolatki podczas wakacji spędzanych pod czujnym okiem rodziców. Jest zagadka, ale nie ma mozolnego śledztwa kryminalnego i charyzmatycznego funkcjonariusza policji, który w błysku fleszy doprowadziłby do spektakularnego rozwiązania sprawy. Centralna kwestia, wokół której ogniskuje się fabuła Żmijowiska, to powolny rozpad więzi małżeńskich i towarzyskich na skutek tego, że bohaterowie są emocjonalnie wybrakowani i zaślepieni pazernością, a przez to – nieszczęśliwi. Za wyznaczniki atrakcyjności tej powieści mogę zatem uznać obficie występujące i dobrze poprowadzone wątki o charakterze społeczno-obyczajowym. Czytaj dalej „Człowiek człowiekowi żmiją”

Reklamy

Nawroty odziedziczonych wspomnień

musisz-tam-wrocic-historia-przyjazni-lusi-gelmont-i-zuzanny-ginczanki-b-iext52849004

Autor: Maria Stauber, tytuł: Musisz tam wrócić. Historia przyjaźni Lusi Gelmont i Zuzanny Ginczankiwydawnictwo: Marginesy, liczba stron: 268, data premiery:  23 maja 2018 r.

Książka Marii Stauber pt. Musisz tam wrócić. Historia przyjaźni Lusi Gelmont i Zuzanny Ginczanki wpisuje się w nurt postpamięci, który ostatnimi czasy święci wydawnicze triumfy w polskiej prozie najnowszej. Ze względu na podejmowaną problematykę i obraną optykę narracyjną powieść biograficzną autorstwa Stauber łatwo byłoby ustawić w jednym rzędzie z Fałszerzami pieprzu Moniki Sznajderman, Oskarżam Auschwitz Mikołaja Grynberga oraz Małą zagładą Anny Janko. Kamieniem węgielnym jej dzieła jest bowiem postpamięć oznaczająca tendencję do dziedziczenia traumy wojennej rodziców przez kolejne generacje. Z grubsza chodzi o to, że dzieci dorastają w otoczeniu zdominowanym przez odznaczające się okrucieństwem wspomnienia rodziców i nie mogą przejść nad tymi opowieściami do porządku dziennego. Te zatrważające historie przechodzą z pokolenia na pokolenie jako ponure dziedzictwo rodzinne. Wrastają one w psychikę potomków na tyle głęboko, że domagają się artykulacji w odpowiedniej formie podawczej. Czytaj dalej „Nawroty odziedziczonych wspomnień”

Zapis nieprzypadkowego spotkania

625316-352x500 (1).jpgAutor: Agata Napiórska, tytuł: Szczęśliwe przypadki Józefa Wilkoniawydawca: Marginesy, liczba stron: 333, data premiery: 21 lutego 2018 r.

Ludzie zawsze będą chcieli czytać o innych ludziach, jeśliby dać wiarę słowom Mariusza Szczygła. Stąd niegasnąca popularność z jednej strony serwisów i magazynów plotkarskich, a z drugiej – reportaży, opasłych biografii i wywiadów-rzek albo prozy dokumentu osobistego zasilanej przez gatunki diarystyczne i epistolografię. Wziąwszy pod uwagę fakt, że równolegle obok zainteresowania działalnością zawodową artysty kwitnie zainteresowanie jego codziennością stanowiącą tajemniczą otoczkę twórczości, to ciekawość drugiego człowieka (zwłaszcza gdy tym kimś okazuje się człowiek kultury i sztuki) szuka ujścia. Czytaj dalej „Zapis nieprzypadkowego spotkania”

O nas samych jako innych

co-pozwala-powiedziec-noc-9788365595782.jpgAutor: Pierre J. Mejlak, przekład: Krzysztof Szczurek, tytuł: Co pozwala powiedzieć noc, tytuł oryginału: Having Said Goodnight, wydawca: Książkowe Klimaty, liczba stron: 192, data premiery: 24.04.2018 r.

 

Za każdym razem gdy trzymam w rękach książkę autora będącego przedstawicielem mniejszego narodu, którego literatura nie przeniknęła do krwiobiegu tej wielkiej literatury światowej, przyłapuję się na formułowaniu naiwnych oczekiwań wobec twórczości pisarza z egzotycznego dla mnie zakątka świata. Oczekuję rozsypania między stronami okruchów kolorytu lokalnego i wyczuwalnego pod kartką pulsu ziemi tak różnej od mojej. W przypadku tomu opowiadań Co pozwala powiedzieć noc Pierre’a J. Meijlaka moje oczekiwania nie zostały spełnione, bo – przyznaję ze skruchą – nie odrobiłam lekcji na poziomie prostego pytania z teleturnieju edukacyjnego „Jeden z dziesięciu”. Czytaj dalej „O nas samych jako innych”

Szpadel jak strzelba Czechowa

655678-352x500Autor: Liz Spit, przekład: Łukasz Żebrowski, tytuł: Szpadel, tytuł oryginału: Het smelt, wydawnictwo: Marginesy, liczba stron:  480, data premiery: 4 kwietnia 2018 r.

Przeżycia wyniesione z tej lektury uderzyły mnie falą przeszywającego zimna i na chwilę zaczerniły obraz rzeczywistości, trudno bowiem otrząsnąć się z książek tak przygnębiających i doskonale rozegranych na poziomie narracyjnym. Chociaż język, którym posługuje się Liz Spit, flamandzka pisarka i scenarzystka, jest odarty z emocji, szorstki i powściągliwy, to jej sposób snucia opowieści przyprawia czytelnika o niepokój nieporównywalny z odbiorem typowych gatunków bazujących na suspensie. Czytaj dalej „Szpadel jak strzelba Czechowa”

5 majowych debaściaków

Przyjęło się mówić, że wydawcy zawsze wyciągają książkowe asy z rękawa tuż przed Warszawskimi Targami Książek. Nie inaczej wydarzyło się w tym roku, bo maj okazał się miesiącem obfitującym w multum literackich niespodzianek. W swojej zakupowej ściągawce pominę jednak te najbardziej oczywiste premiery, które – dzięki wysiłkom marketingowców – zdołały przebić się do naszej czytelniczej świadomości na kilka tygodni przed planowaną datą rozpoczęcia sprzedaży. Nie bądźcie zatem rozczarowani i zdziwieni, że w moim zestawieniu potencjalnych debaściaków nie uświadczycie „Komedy” Grzebałkowskiej tudzież „Innych ludzi” Masłowskiej. Tym razem darujmy sobie te „oczywiste oczywistości” i zapuśćmy się w mniej wydreptane rewiry wydawnicze! Czytaj dalej „5 majowych debaściaków”

Mózg rządzi, a Nordengen wymiata

mozg-rzadzi,big,818135Autor: Kaja Nordengen, przekład: Milena Skoczko, tytuł: Mózg rządzi. Twój niezastąpiony narząd, tytuł oryginału: Hjernen er stjernen. Ditt eneste vestatellige organ, wydawnictwo: Marginesy, liczba stron: 239, data premiery: 17 stycznia 2018 r.

Da się lubić naukowców, którzy upowszechniają wiedzę właściwą danej dziedzinie badawczej bez akademickiego zadęcia. Najczęstszą barierą w odbiorze eksperckich tekstów bywa bowiem język specjalistyczny, który jest przeładowany zbyt hermetyczną terminologią. Dlatego w popularyzacji osiągnięć naukowych zaleca się odejście od specjalistycznej nomenklatury przy jednoczesnym zachowaniu merytorycznego poziomu publikacji. Takie zasługi edukacyjne może sobie przypisać młoda norweska uczona, która wzięła sobie za cel przybliżenie w przystępnej formie podstawowych wiadomości z zakresu neurologii, psychiatrii i kognitywistyki. Czytaj dalej „Mózg rządzi, a Nordengen wymiata”

Nie ufajmy złudzeniom

20180212113521Autor: Makis Tsitas, przekład: Michał Bzinkowski, tytuł: Bóg mi świadkiemwydawnictwo: Książkowe Klimaty, liczba stron: 251, data premiery: 5.03.2018 r.

Znakami naszych czasów są jakość i efektywność działania. Praca, jaką wykonujemy, musi być nie tylko wykonana dobrze i szybko, ale też ma nam przynieść jak najwięcej wymiernych korzyści. Takie poglądy wyznają duże oficyny wydawnicze, narzucając wiodącym autorom deadline’y na dostarczenie gotowego tekstu. W konsekwencji książki z optymistycznie oszacowanym potencjałem sprzedażowym piszą się w dość szybkim tempie. I tylko szaleńcy owładnięci ideą doskonałości, nie bacząc na rynkowe uwarunkowania, ślęczą przez wiele tygodni nad każdą linijką. Czytaj dalej „Nie ufajmy złudzeniom”

To był świat w zupełnie starym stylu

8069f202ad89f25fc14eb4200633d6a9,klinczAutor: Martin Holmén, przekład: Alicja Rosenau, tytuł: Klincz, tytuł oryginału: Clinch, wydawnictwo: Helion, liczba stron: 286, data premiery: 16 lutego 2018 r.

Jest coś powabnego w literackich lub filmowych powrotach do wysłużonych gatunków – wie o tym każdy, kto choć raz w życiu uległ modzie retro obejmującej wiele obszarów kultury popularnej. Poszukiwacze niezwykłości, które wymykają się aktualnym trendom, chętnie myszkują w lamusie za rekwizytami nadającymi się do kulturowego recyklingu. Martin Holmén jest przykładem takiego szperacza i przetwórcy, bo jako pisarz ze zręcznością właściwą iluzjoniście wyciąga z magicznego kapelusza a to makietę Sztokholmu z lat 30. XX wieku, a to kulę śnieżną z pozytywką wygrywającą największe przeboje muzyki jazzowej, a to nylonowe pończoszki, na które pewnie rzuciłyby się damy naśladujące ikony przedwojennego kina. Czytaj dalej „To był świat w zupełnie starym stylu”

Przybij piątkę marcowym nowościom

Niemal wszędzie królują sążniste wykazy najbardziej wyczekiwanych premier książkowych, bo w propozycjach wydawniczych można przebierać jak w ulęgałkach! Nie lubię wpędzać się w doła, dlatego też moja lista wyrzutów czytelniczego sumienia będzie się wydłużać w umiarkowanym, kontrolowanym tempie. Rozsądek podpowiada mi, że najlepiej zgarnąć z księgarnianych półek pięć marcowych nowości. Zanim na dobre zakwitną krokusy i przyfruną bociany, swoje podręczne zbiory planuję uzupełnić o następujące pozycje:

Oksanen_Norma_500pcx

Sofi Oksanen, Norma, tłum. Katarzyna Aniszewska, Wydawnictwo Znak. 

Talentowi translatorskiemu Katarzyny Aniszewskiej ufam w ciemno, bo terminowała u Mistrza Musielaka, zaś Sofi Oksanen zaskarbiła sobie moją sympatię czytelniczą wiele lat temu dzięki fenomenalemu Oczyszczeniu. Realizm magiczny, feministyczny manifest obok elementów dreszczowca? Ja to kupuję!

 

de-biale-zwierzeta-sa-bardzoIvana Myšková,  Białe zwierzęta są bardzo często głuche, tłum. Elżbieta Zima, Dowody na Istnienie. 

Mamy przed sobą zbiór opowiadań, w których roi się od absurdu. Bohaterowie wyprowadzają żaby na smyczy i budują urządzenia do łapania czasu. Już sama nota wydawnicza zakrawa na opis czeskiego filmu! Jak można przejść obojętnie obok tej psychodelicznej okładki z rekomendacją Mariusza Szczygła? No, nie można.

Czytaj dalej „Przybij piątkę marcowym nowościom”